Udało się! Wysłałeś CV i zadzwonił telefon – zapraszają Cię na rozmowę. Zamiast jednak skakać z radości, czujesz ścisk w żołądku, a w głowie pojawia się czarna dziura. Spokojnie, to całkowicie normalne. Rozmowa kwalifikacyjna dla kogoś, kto dopiero wchodzi na rynek pracy, to ogromny stres.
Dobra wiadomość jest taka, że większość rekruterów zadaje bardzo podobny zestaw pytań. Jeśli przygotujesz się do nich wcześniej, zamienisz stres w pewność siebie. Sprawdźmy, o co na 90% zapytają i jak z tego wybrnąć z klasą!
To zazwyczaj pierwsze pytanie na rozgrzewkę, ale potrafi zbić z tropu. Rekrutera wcale nie interesuje, że w przedszkolu wygrałeś konkurs recytatorski, ani że wczoraj zjadłeś świetną pizzę.
Jak odpowiadać: Zastosuj regułę Teraźniejszość – Przeszłość – Przyszłość.
Czego unikać: Streszczania całego swojego CV linijka po linijce. Rekruter już je czytał.
O ile mocne strony łatwo wymienić (punktualność, chęć nauki, obsługa Excela), o tyle słabe strony to dla wielu pole minowe.
Jak odpowiadać: Bądź szczery, ale strategiczny. Wybierz prawdziwą, ale nie krytyczną dla danego stanowiska wadę i – to najważniejsze – pokaż, jak nad nią pracujesz!
Czego unikać: Wyświechtanych frazesów typu: „Jestem zbyt wielkim perfekcjonistą” albo „Moja wada to pracoholizm”. Rekruterzy słyszą to 10 razy dziennie i z reguły reagują na to przewracaniem oczami.
To test na to, czy wysłałeś CV na oślep, czy faktycznie wiesz, z kim rozmawiasz. Pracodawcy uwielbiają kandydatów, którym „się chce”.
Jak odpowiadać: Zrób research! Wejdź na stronę firmy, sprawdź ich social media (LinkedIn, Instagram) i znajdź coś, co Ci się podoba.
Czego unikać: „Bo blisko mieszkam” albo „Bo potrzebuję pieniędzy na wakacje”. Nawet jeśli to prawda, zachowaj to dla siebie.
Szczególnie trudne pytanie dla studenta, który często nie wie, co zje jutro na obiad. Spokojnie, nikt nie oczekuje od Ciebie precyzyjnego planu życia w Excelu. Pracodawca chce tylko wiedzieć, czy masz w sobie ambicję i czy Twoje plany choć trochę pokrywają się z tą pracą.
Jak odpowiadać: Skup się na rozwoju kompetencji, a nie konkretnych stanowiskach (szczególnie, że na starcie trudno celować od razu w fotel prezesa).
To pytanie pada zawsze na samym końcu. I tutaj nigdy nie odpowiadaj „Nie, wszystko wiem”. Posiadanie pytań świadczy o Twoim zaangażowaniu i inteligencji!
O co warto zapytać?
Rozmowa o pracę to nie przesłuchanie na policji, ale biznesowe spotkanie dwóch stron. Pracodawca sprawdza, czy pasujesz do firmy, ale Ty też sprawdzasz, czy ta firma pasuje do Ciebie! Uśmiechnij się, ubierz schludnie (o dress codzie przygotowaliśmy osobny artykuł!), weź kilka głębokich oddechów przed wejściem i pamiętaj: nikt nie jest idealny. Entuzjazm i chęć do nauki często wygrywają z wieloletnim, ale zblazowanym doświadczeniem!